Wracaliśmy jak zwykle przez Kalsdorf. A ponieważ dotarliśmy do Oekotelu wcześnie, postanowiliśmy zjeść kolację w Graz. Ja nie wiem, czy nie powinnam tego jakoś odmienić i napisać, dajmy na to, w Grazu…

Kuba miał ten Graz na swojej Liście Rozpaczy w maju, więc uznaliśmy, że zrobimy mu przyjemność. No i zrobiliśmy.