Mieliśmy jechać dziś na wycieczkę z Kuby ŚDS. Po weekendzie wiedziałam, że nie dam rady. Czasami tak jest, […]
Autor: Jo
Jesteśmy trochę takimi psychofanami Leonardo… Chodzimy na wszystkie poświęcone mu wystawy, pojechaliśmy do Vinci i nie odpuściliśmy sobie […]
Stanowczo sprzeciwiam się pomówieniom, jakobym ignorowała urodziny Pitera. Nieprawdą jest absolutną. Ja się po prostu nieco pogubiłam w […]
Kończy się jedna z najdziwniejszych majówek w moim życiu. I nie mam tu na myśli tego, że nigdzie nie wyjechaliśmy, bo na ogół nie wyjeżdżamy. Byliśmy raz. W Sopocie. Nigdy więcej. Nie chodzi mi również o to, że spędzamy majówkę po polsku, czyli malując Jaśka pokój i robiąc grilla. Bo lubimy grilla, remont Jaśka pokoju sama osobiście wymyśliłam, a majówka była jedynym terminem, w którym Piter mógł się nim zająć.
Dziwność, czy też: najdziwniejszość tej majówki polega na tym, że nikogo nie zabiłam, a że mamy prawie dziesiątą wieczorem, jest szansa, że już tego nie zrobię.
Pojechaliśmy po pączki na Chmielną. Chociaż nie, pączki były pretekstem przecież… Tak naprawdę pojechaliśmy po krowę… Bo w […]
Nigdy nie rozumiałam, dlaczego ludzie boją się diagnoz. Niektórzy unikają ich poznania, inni wręcz zaklinają wszystkich świętych, żeby to tylko nie było coś tam. I ja tego nie rozumiem, bo diagnoza nie generuje choroby, tylko ją nazywa. A nazwanie problemu po imieniu, często pozwala się z nim uporać, albo chociaż stawić czoła.
Wernisaż za nami. Wystawa świetna. Prace tak różne, jak ich autorzy. Moje zdjęcia, robione w niesprzyjających dobieraniu kompozycji i światła warunkach, nie oddają ich walorów, więc raz jeszcze zachęcam: jeśli możecie – wybierzcie się na Korotyńskiego 13 w Warszawie. Centrum Aktywności Międzypokoleniowej udostępniło wystawie galerię na piętrze. Można spokojnie obejrzeć ekspozycję, już bez takich tłumów, jakie były na wernisażu.
W ramach obchodów Miesiąca Świadomości Autyzmu, Jakuba ŚDS organizuje szereg ciekawych imprez, na które serdecznie zapraszamy. Wernisaż, o […]
Jakuba ŚDS organizuje regularne spotkania świąteczne. Przed Bożym Narodzeniem był na takim Piter, teraz ja pojechałam. I o […]
Powinien pisać Janek, ale jest zmęczony, więc zostałam oddelegowana do wykonania zadania. W ten weekend mieliśmy w pałacowej […]
Przyszła wiosna, więc trzeba było ruszyć na Ziemię Przodków. Ja to nazwałam wizją lokalną, Piter pewnie optowałby za […]
Mieliśmy ostatnio parę spotkań z Jankiem, takich zewnętrznych. Od komisji orzekającej niepełnosprawność, po rozmowy w Pałacu o Jaśka […]
Zespół Orzekający ds. Niepełnosprawności uznał, że Janek nie jest osobą niepełnosprawną. ZUS wydał orzeczenie o przyznaniu renty z […]
Zdaje się, że powinnam popełnić jakiś stosowny wpis z okazji, ale to tak, jakbym próbowała streścić w jednym […]