Znacie to uczucie, kiedy przypadkiem kliknęliście w jakiegoś reelsa, a tam babka opowiada ludziom waszą historię? I nagle […]

Próbowałam… Ze dwa razy…

Bardzo chciałam pisać o czymś innym, niż o Rutynie i Chaosie z AUTYZMEM w tle. Bo ja naprawdę mam różne rzeczy w głowie i nie wszystkie dotyczą moich synów oraz idiotycznego systemu parawsparcia dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi w tym kraju. Ale za każdym razem autyzm właził mi tam i się rozpychał. Bo tak naprawdę większość mojego życia jest przez niego zdominowana od prawie 30 lat.

Do Bystrzycy pojechaliśmy ze względu na ulubioną reklamę Jakuba. Wrocław znalazł się na naszej liście dzięki Jaśkowi.

Od dawna męczył o ten Wrocław, a wiosną zadeklarował, że przeznaczy na noclegi swoją rentową trzynastkę. Sami rozumiecie, że była to propozycja nie do odrzucenia (chociaż nikt z nas nie posiada konia wyścigowego, o ile mi wiadomo). W ten sposób wracając z Werony, zahaczyliśmy również o Wrocław. A ponieważ Piter dysponował zniżką na jeden z hoteli, to zatrzymaliśmy się w miejscu na wystarczająco ekskluzywnym, żeby zatrzeć wcześniejsze wakacyjne niedociągnięcia.

Wracaliśmy jak zwykle przez Kalsdorf. A ponieważ dotarliśmy do Oekotelu wcześnie, postanowiliśmy zjeść kolację w Graz. Ja nie wiem, czy nie powinnam tego jakoś odmienić i napisać, dajmy na to, w Grazu…

Kuba miał ten Graz na swojej Liście Rozpaczy w maju, więc uznaliśmy, że zrobimy mu przyjemność. No i zrobiliśmy.

Lubimy wysyłać kartki z wakacji. Czy też raczej lubiliśmy. Przez lata z każdego wyjazdu wysyłaliśmy kilka pocztówek! Najpierw […]

Kuba nam wczoraj urządził trening przetrwania. Nie wiadomo, co mu nie pasowało, więc dla uproszczenia można uznać, że wszystko. A że zbiegło się to z naszymi deficytami cierpliwości, to… wiadomo…

Od paru godzin nie mogę wyjść ze zdumienia: trafiłam na lekarza, który nie tylko nie wpadł w panikę na hasło „toczeń”, nie dość, że wie, co mówi, to jeszcze wie, o czym ja mówię!

To jest jakiś obłęd: w tym domu ciągle się sprząta i ciągle jest bałagan! Mam wrażenie, że Jasiek codziennie coś odkurza i myje, a efektów nie widać! Ja mam tego dość. On ma tego dość. Trzeba coś zmienić.