Znacie to uczucie, kiedy przypadkiem kliknęliście w jakiegoś reelsa, a tam babka opowiada ludziom waszą historię? I nagle […]
Kategoria: Jo
Mój dzisiejszy nastrój oceniam jak powyżej. Całe szczęście, że jestem pacyfistką, więc właśnie szarpie mną moralne rozdarcie. Jest […]
Odniosłam ostatnio ogromny sukces: dogadałam się sama ze sobą w niezwykle trudnym temacie: W jakim notesie prowadzić dziennik? […]
Miałam regularnie pisać. Proszę bardzo. Piszę. Naprawdę nie potrafię wymyślić lepszego tytułu posta, przepraszam. Mózg mi nie działa. […]
Słyszysz „Tomaszów” – myślisz: „Demarczyk”!
Ale choć wykonanie Ewy Demarczyk jest poruszające, a muzyka Koniecznego hipnotyzuje, to bardzo mi przykro, ale tych słów nie wypowiada kobieta.
Próbowałam… Ze dwa razy…
Bardzo chciałam pisać o czymś innym, niż o Rutynie i Chaosie z AUTYZMEM w tle. Bo ja naprawdę mam różne rzeczy w głowie i nie wszystkie dotyczą moich synów oraz idiotycznego systemu parawsparcia dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi w tym kraju. Ale za każdym razem autyzm właził mi tam i się rozpychał. Bo tak naprawdę większość mojego życia jest przez niego zdominowana od prawie 30 lat.
Lubimy wysyłać kartki z wakacji. Czy też raczej lubiliśmy. Przez lata z każdego wyjazdu wysyłaliśmy kilka pocztówek! Najpierw […]
Kuba nam wczoraj urządził trening przetrwania. Nie wiadomo, co mu nie pasowało, więc dla uproszczenia można uznać, że wszystko. A że zbiegło się to z naszymi deficytami cierpliwości, to… wiadomo…
Od paru godzin nie mogę wyjść ze zdumienia: trafiłam na lekarza, który nie tylko nie wpadł w panikę na hasło „toczeń”, nie dość, że wie, co mówi, to jeszcze wie, o czym ja mówię!
To jest jakiś obłęd: w tym domu ciągle się sprząta i ciągle jest bałagan! Mam wrażenie, że Jasiek codziennie coś odkurza i myje, a efektów nie widać! Ja mam tego dość. On ma tego dość. Trzeba coś zmienić.
Po dwóch tygodniach spędzonych non stop z rodziną, rozpaczliwie potrzebowałam chwili spokoju. Niekoniecznie wiecznego, póki co. Zrobiliśmy sobie […]
Ponieważ Piter jest jeszcze na urlopie, postanowiliśmy przedłużyć sobie „wakacje”, tylko tak trochę w domowej wersji. Pojechaliśmy z […]
Jedynym powodem wydłużenia drogi powrotnej do domu o Bystrzycę, była ulubiona reklama Jakuba, nakręcona na dworcu kolejowym właśnie […]
Dziś mija siedemnaście lat od mojego pierwszego blogowego wpisu. Jak widać nie zostałam Królową Blogosfery. W zasadzie to […]
Pierwsza niespodzianka jest taka, że nikogo nie zabiłam, a i sama jeszcze żyję. Pewnie tłumaczą to lata praktyki. […]