Nie jestem specjalną fanką Ameryki. Nigdy nie marzyłam, żeby zobaczyć Nowy Jork i tak dalej. Ale mam zamerykanizowane kulturowo dzieci, więc żeby im sprawić przyjemność, pojechaliśmy wczoraj do Elektrowni Powiśle. Na amerykańskie hot-dogi. Czy Wariackie Papiery miały z tym coś wspólnego? Być może…