Gdybym miała wskazać coś, co znacznie ułatwiłoby nam codzienne życie z Jakubem, bez chwili zastanowienia wskazałabym na zewnętrzny autorytet.

Lista udogodnień jest dość długa, ale ten zewnętrzny autorytet zdecydowanie zajmuje na niej topowe miejsce. Ponieważ Jakub jest konsekwentnie odporny na nasze próby wpłynięcia na jego zachowanie. A my jesteśmy wobec tej konsekwencji bezsilni.

Odrzucili Jaśka odwołanie od decyzji zespołu orzekającego, że nie jest osobą niepełnosprawną. Nie będę, jeśli pozwolicie rozwijać wątku […]

Nie jestem specjalną fanką Ameryki. Nigdy nie marzyłam, żeby zobaczyć Nowy Jork i tak dalej. Ale mam zamerykanizowane kulturowo dzieci, więc żeby im sprawić przyjemność, pojechaliśmy wczoraj do Elektrowni Powiśle. Na amerykańskie hot-dogi. Czy Wariackie Papiery miały z tym coś wspólnego? Być może…

Prognozy zapowiadają 38°C, BlueBoy ma szlaban na włóczenie się po mieście (chyba, że go ojciec podwiezie), Piter zawiesza Kubie udział w zajęciach poza domem. Lato.

Krótko mówiąc: umieramy, klimatyzator nam padł, chłodzenie podłogowe nie wyrabia a pies ostentacyjnie wchodzi pod moje łóżko na hasło: „Luna! Spacerek!”.

Nadszedł czas corocznej higienizacji (jak się teraz ładnie nazywa czyszczenie zębów). To znaczy nadszedł już kilka miesięcy temu, […]