Zaklątek. Idealne miejsce dla fanów Harry’ego Pottera. Właśnie tu przyszliśmy świętować imieniny mamy. To była nasza druga wizyta […]
Kategoria: Rutyna Chaosu
26 urodziny już za mną, to był bardzo fajny weekend. Prezenty były super i bardzo mi się przydadzą […]
Gdybym miała wskazać coś, co znacznie ułatwiłoby nam codzienne życie z Jakubem, bez chwili zastanowienia wskazałabym na zewnętrzny autorytet.
Lista udogodnień jest dość długa, ale ten zewnętrzny autorytet zdecydowanie zajmuje na niej topowe miejsce. Ponieważ Jakub jest konsekwentnie odporny na nasze próby wpłynięcia na jego zachowanie. A my jesteśmy wobec tej konsekwencji bezsilni.
Jakub jest chory. Nic tragicznego, zwykłe przeziębienie, ale prawie tydzień siedział w domu. Znowu. Ostatnio nie jeździł na […]
Odrzucili Jaśka odwołanie od decyzji zespołu orzekającego, że nie jest osobą niepełnosprawną. Nie będę, jeśli pozwolicie rozwijać wątku […]
– pomyślałam rano słysząc padający deszcz i podciągając kołdrę. Nieziemski upał, a potem przenikliwe zimno i deszcz. Typowe. […]
Nie jestem specjalną fanką Ameryki. Nigdy nie marzyłam, żeby zobaczyć Nowy Jork i tak dalej. Ale mam zamerykanizowane kulturowo dzieci, więc żeby im sprawić przyjemność, pojechaliśmy wczoraj do Elektrowni Powiśle. Na amerykańskie hot-dogi. Czy Wariackie Papiery miały z tym coś wspólnego? Być może…
Termometr na balkonie pokazał 44,4°C. O szóstej trzydzieści po południu. W sumie zimą powiedzielibyśmy, że wieczorem. W naszych […]
Prognozy zapowiadają 38°C, BlueBoy ma szlaban na włóczenie się po mieście (chyba, że go ojciec podwiezie), Piter zawiesza Kubie udział w zajęciach poza domem. Lato.
Krótko mówiąc: umieramy, klimatyzator nam padł, chłodzenie podłogowe nie wyrabia a pies ostentacyjnie wchodzi pod moje łóżko na hasło: „Luna! Spacerek!”.
Ja tu tak narzekam na BlueBoya, szczególnie w okresie przedświątecznym czy urodzinowym, że jego lista potencjalnych prezentów jest […]
Nadszedł czas corocznej higienizacji (jak się teraz ładnie nazywa czyszczenie zębów). To znaczy nadszedł już kilka miesięcy temu, […]
8 lat temu: OKMamy wyniki testów gimnazjalnych.Nie chcecie wiedzieć.Ja prawdę mówiąc wolałabym ich nie znać. Co było dalej? […]
Niezamierzenie wyszedł nam urodzinowy weekend Jakuba. Dzień urodzin był tak udany, że postanowiliśmy go przedłużyć o sobotę i niedzielę. Co nam z tego wyszło?
Nie było trupa na plaży, ani w kanapie, ale niewiele brakowało, a nadrobiłabym to zaniedbanie. Czyli kilka słów o naszych krótkich wakacjach w Ustce.
Przez jakiś czas próbowałam odzyskać trochę własnego, nienaznaczonego autyzmem życia. Rzadziej pojawiałam się na Rutynie zostawiając ją Jaśkowi, […]