Zespół Orzekający ds. Niepełnosprawności uznał, że Janek nie jest osobą niepełnosprawną.
ZUS wydał orzeczenie o przyznaniu renty z tytułu trwałej i całkowitej niezdolności do pracy.
Mógłby mi to ktoś wytłumaczyć, bo głupia jestem?
PS.
Orzeczenie ZUSu jest równoznaczne z uznaniem niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym (skala: lekki, umiarkowany, znaczny). Jakby na logikę, to orzeczenie ZUSu (wcześniejsze) powinno automatycznie przekładać się na orzeczenie ZdON.
Jak widać nie przekłada się.
Tak, piszemy odwołanie.
Znowu. Bo już raz nam Jaśka uzdrowili. Tylko wtedy nie miał orzeczonej renty z ZUSu, więc obecna sytuacja jest szczytem kuriozum.
Ma ktoś prawnika od odwołań?