Dzisiaj podpisaliśmy w Pałacu umowę na kolejny rok wolontariatu. To mój czwarty rok kiedy jestem wolontariuszem w Pałacu Wilanowskim. Pracuję dla działu edukacyjnego i ogrodniczego. Powiem wam że fajnie się pracuje jako wolontariusz dla Pałacu Króla Jana III. W sezonie pomagam Izie w pracach ogrodowych, porządkujemy teren, sadzimy nowe kwiaty, zbieramy liście, usuwamy chwasty. W ubiegłym roku walczyliśmy z nawłocią w Rezerwacie Morysin. Pomagam też różnych imprezach organizowanych przez dział edukacyjny i to są bardzo fajne rzeczy. Praca w szatni jest może trochę nudna, ale już eventy są interesujące. Opowiadałem wam o niektórych np. o Nocy w Muzeum czy Festiwalu rzemiosł. I właśnie ostatnio mieliśmy fajną imprezę: warsztaty tańca Kontredanse angielskie. Prowadziła je nasza edukatorka z którą już kiedyś robiłem warsztaty i też mamy zdjęcie, jeszcze trochę a zbierzemy je w kolekcję :).
Z kolei w ostatni weekend mieliśmy inną akcję: Ptasie Godzinki czyli obserwowanie ptaków mieszkających w naszym parku. Musiałem wstać rano i w TYM mrozie (a było minus 10 stopni) przez godzinę chodziliśmy po parku i szukaliśmy ptaków. Pierwszy raz robiłem coś takiego i to był prawdziwy challenge nie ma co. Na szczęście potem pojechaliśmy na pizzę którą Kuba wymusił na rodzicach. Czasami taki brat się przydaje ;).
Widzicie więc że w Pałacu robimy bardzo różne rzeczy. Nie można się nudzić, dzisiaj jak podpisaliśmy z mamą te nowe umowy, poszliśmy sprawdzić fotopułapkę, bo trzeba ją raz w tygodniu kontrolować. A, zapomniałem powiedzieć że byliśmy całą czwórką, bo tata uznał że mama jednak nie powinna tam iść na piechotę (też tak uważam). No więc poszliśmy sprawdzić fotopułapkę skoro już byliśmy na miejscu i wyobraźcie w sobie że naszej fotopułapki nie było! Opcje były dwie: ktoś ją ukradł albo przewiesił.
Na szczęście koleżanka przyznała że przeniosła fotopułapkę w inne miejsce. Szkoda że mi zapomniała o tym powiedzieć.





Koniecznie zajrzyjcie do kawiarni w Pałacu. Mają tam pyszne rurki z bitą śmietaną i zimową herbatę.