Kiermasz

Wpadam dziś na krótko, żeby opowiedzieć wam o kiermaszu charytatywnym, w którym wilanowscy wolontariusze brali udział. Mam na myśli że nie tylko my z Pałacu ale również dzieciaki z wilanowskich szkół.

Robiliśmy różne ozdoby i dekoracje, były też rzeczy do jedzenia, a zebrane pieniądze poszły na pomoc szkole w Afryce.

Uważam że takie akcje są potrzebne, bo uczą (zwłaszcza dzieci) że warto poświęcić swój czas i angażować się z pomocy innym ludziom.

Ja i mama robiliśmy bombki z bibułki, nie myślcie że to jest takie proste! I na dodatek zajmuje BARDZO dużo czasu. Ale cieszę się że brałem tym udział. Jak widzicie na zdjęciu wyglądam fantastycznie. Przypominają mi się w czasach szkoły kiedy robiłem z klasą Dzień Klasy.

To znaczy chciałem napisać że jak widzicie na zdjęciu Kuba też zadowolony.