Takie dni zdarzają się chyba po to, żebyśmy za bardzo nie przywiązali się do nieuzasadnionego optymizmu. Kuba cierpi, […]

Ze smutkiem ostatnio odkryłam, że wyczerpał mi się życiowy spontan. I nie wiem, ile w tym zmęczenia, wieku i wyczerpania, a ile wielu lat życia z autystami, dla których PLAN to podstawa funkcjonowania. Może niepotrzebnie się martwię swoją kondycją, bo po latach po prostu udzielił mi się ich tryb funkcjonowania? Oczywiście zachowuję niezbędny do funkcjonowania zapas elastyczności, bez którego nie da się natychmiast zaadaptować do nieprzewidzianych zmian i okoliczności, ale generalnie bez planera ani rusz.