Nigdy nie rozumiałam, dlaczego ludzie boją się diagnoz. Niektórzy unikają ich poznania, inni wręcz zaklinają wszystkich świętych, żeby to tylko nie było coś tam. I ja tego nie rozumiem, bo diagnoza nie generuje choroby, tylko ją nazywa. A nazwanie problemu po imieniu, często pozwala się z nim uporać, albo chociaż stawić czoła.

Wernisaż za nami. Wystawa świetna. Prace tak różne, jak ich autorzy. Moje zdjęcia, robione w niesprzyjających dobieraniu kompozycji i światła warunkach, nie oddają ich walorów, więc raz jeszcze zachęcam: jeśli możecie – wybierzcie się na Korotyńskiego 13 w Warszawie. Centrum Aktywności Międzypokoleniowej udostępniło wystawie galerię na piętrze. Można spokojnie obejrzeć ekspozycję, już bez takich tłumów, jakie były na wernisażu.

W ramach obchodów Miesiąca Świadomości Autyzmu, Jakuba ŚDS organizuje szereg ciekawych imprez, na które serdecznie zapraszamy. Wernisaż, o […]

Mieliśmy ostatnio parę spotkań z Jankiem, takich zewnętrznych. Od komisji orzekającej niepełnosprawność, po rozmowy w Pałacu o Jaśka […]

Zespół Orzekający ds. Niepełnosprawności uznał, że Janek nie jest osobą niepełnosprawną. ZUS wydał orzeczenie o przyznaniu renty z […]