Lubię wszystkie pory roku, a za białą zimą zawsze tęsknię, bo jej brak zaburza mi kalendarz (rany boskie… […]
Kategoria: Rutyna Chaosu
Rano termometr pokazał -18℃. To była pierwsza noc, jaką od wielu tygodni przespałam niemal w całości, więc powrót […]
Z tematów trudnych, takich co to ich nie rozumie prawie nikt na zewnątrz, najczęstszym jest ten związany z […]
Wczorajszy post o wolontariacie Janek napisał sam, z lekkim wspomaganiem. Nie robiłam mu korekty, nie poprawiałam literówek ani […]
Dzisiaj podpisaliśmy w Pałacu umowę na kolejny rok wolontariatu. To mój czwarty rok kiedy jestem wolontariuszem w Pałacu […]
Ponieważ jak wiemy: z autyzmu można wyjść i prowadzić normalne życie, chłopaki dostają orzeczenia o niepełnosprawności na czas określony.
To mój kolejny finał WOŚP. U nas w domu od zawsze był obecny i zawsze jak pamiętam wrzucaliśmy […]
Takie dni zdarzają się chyba po to, żebyśmy za bardzo nie przywiązali się do nieuzasadnionego optymizmu. Kuba cierpi, […]
Po pierwsze chcę powiedzieć, że ignoruję ten idiotyzm, jakim jest rozpoczynanie roku w styczniu. Może i Rzymianie mieli […]
Jak wam minęły Święta? Odpoczęliście po obowiązkowej socjalizacji i niekontrolowanym obżarstwie? A jak tam z prezentami było?
Życzymy sobie Świąt wesołych, spokojnych, rodzinnych. I dość rzadko udaje nam się te życzenia urzeczywistnić. Jest, jak jest. […]
W sobotę wieczorem okazało się, że nie mamy borówek do indyka. Po tym, jak się Janek krzywił do pałacowego ananasa. No i to był problem, bo po borówki trzeba jechać do ikei, czego zupełnie nie mieliśmy w planach.
Bardzo dla nas nietypowo spędzaliśmy ostatnio czas. Na wigiliach poza domem. I to mimo, że ja przecież „nie […]
Kuba nienawidzi jeżdżenia na zakupy. I generalnie ma ostatnio problem z wychodzeniem z domu. Woli zostawać w swoim […]