Od dziecka jestem wielkim fanem Batmana, Mrocznego Rycerza, więc sami rozumiecie, że MUSIAŁEM iść na ten spacer.
W ostatnią sobotę mieliśmy w parku spacer edukacyjny o nietoperzach. I chociaż było tak gorąco, że dostałem szlaban na wyjścia i siedziałem w domu, bo tu jest chłodniej, to bardzo bardzo bardzo chciałem zobaczyć nietoperze, i to na żywo. Rok temu podczas Nocy w Muzeum widziałem nietoperza, ale w klatce. A teraz mieliśmy je oglądać na wolności!
Ponieważ zaczynało się o 21.00, udało mi się przekonać rodziców, a tata nawet mnie podwiózł, bo nadal było bardzo gorąco. Poszliśmy do Rezerwatu Morysin, ale nie tak daleko, jak przy usuwaniu nawłoci, tylko przy granicy.
Pan Ekspert od nietoperzy opowiadał nam o tym, jakie są gatunki, czym się żywią (wcale nie krwią!!!), jakie mają zwyczaje. np. że wolą cień i wilgoć, a nie pełne słońce. I w tym rezerwacie mieszka właśnie sporo nietoperzy, bo mają tu dobre warunki i spokój.
Nietoperze są bardzo pożyteczne, bo zjadają insekty, pomagają przy zapylaniu roślin i nawożą. Wiecie, że jeden nietoperz potrafi zjeść kilkaset komarów i meszek w ciągu doby?! Zastanawiam się, czy nie adoptować jakiegoś…
Nie udało mi się zrobić zdjęcia, bo są szybkie, a poza tym było ciemno. Ale widziałem na własne oczy cztery jak latały. Fajnie było tam pójść i zobaczyć nietoperze.
Polecam wam spacery przyrodnicze. Można się na nich wiele nauczyć i jest to super przygoda.