Mój dzisiejszy nastrój oceniam jak powyżej.
Całe szczęście, że jestem pacyfistką, więc właśnie szarpie mną moralne rozdarcie.
Jest szansa, że zanim sprawdzimy, kto wygra, nieco ostygną mi się emocje i kolejny raz wszyscy ujdą z życiem.
Jak już nie ma na co liczyć, to trzeba na cuda.