Reset

Po dwóch tygodniach spędzonych non stop z rodziną, rozpaczliwie potrzebowałam chwili spokoju. Niekoniecznie wiecznego, póki co.

Zrobiliśmy sobie z Jankiem obiad z resztek: pomidorowa i naleśniki z serem.

„Zupełnie jak u Babci Halinki!” – zauważył mój syn.

I zrobiło nam się tak jakoś nostalgicznie…