Kiedy wymsknęło mi się przy mężu, że najbardziej to w sumie nie lubię pakować własnej walizki i pewnie dlatego zawsze odkładam to na sam koniec, ten się ucieszył, że „wreszcie go rozumiem”. Różnica między nami jest jednak taka, że ja w tym czasie pakuję chłopaków i te wszystkie dodatkowe bagaże, a on czeka, aż ktoś go wyręczy w składaniu jego własnych koszulek.
Zresztą walizki to jest najmniejszy problem… Lista ubrań i lecimy punkt po punkcie. Ta lista się wprawdzie zawiesza, kiedy brakuje jakiegoś elementu i trzeba po niego lecieć na drugi koniec miasta, albo nerwowo spoglądać w powiadomienia, czy już został wysłany i czy zdąży dotrzeć przed wyjazdem, ale największym koszmarem są te dodatki…
Od lat nie bierzemy pontonów i kosza z wyposażeniem kuchennym, zniknęły również (albo zmniejszyły rozmiar do nieistotnego) pudła z rzeczami dla mojej siostry, ale nadal istnieją rzeczy, o których warto pomyśleć przed wyjazdem. Bo potem okazuje się, że brakuje korka do prosecco i jest problem.
Z innych żelaznych numerów mogę wymienić: przejściówki (bo większość naszych wtyczek jest za gruba na włoskie gniazdka), przedłużacz z rozgałęziaczem i czajnik.
W większości hoteli dostępne jest jedno gniazdko, na dodatek tak ulokowane, że ciężko się do niego dostać. A my mamy do naładowania trzy telefony, tablet i podróżne odtwarzacze DVD. Na dodatek jeździmy z małą lodówką, no i chcielibyśmy wypić herbatę…
Z tą herbatą… Po drodze bywa różnie, ale już w Italii pomysł wypicia herbaty powoduje zdziwienie i pytania o stan zdrowia, więc mały czajnik turystyczny i zapas herbaty stanowią od zawsze żelazny punkt na mojej wyjazdowej liście.
Oczywiście listą przejmuję się jedynie ja – reszta rodziny ma ją w głębokim poważaniu, mimo powtarzanego co roku jeżdżenia w ostatniej chwili po sklepach. I ja już chyba powinnam się przestać temu dziwić… Może niektórym potrzeba dodatkowej dawki adrenaliny zanim zamkną za sobą drzwi przed podróżą?
No dobra, my tu gadu-gadu, a tam Kuba znowu kaszle, więc może jednak pójdę sprawdzić stan apteczki… Póki jest jeszcze czas na wycieczkę do apteki. Potencjalnie.